Największym atutem Żanety była pracowitość i to tę cechę wykorzystywaliśmy aby podjąć próbę spełnienia marzenia o połamaniu 3h. Ostatecznie nie udało się nam zrealizować tego celu ale tylko my wiemy jak dużo pracy wykonaliśmy w tym kierunku i jak blisko realizacji tego celu byliśmy.
W momencie gdy znajomi śmiali się z Żanety gdy mówiła o tym ,że chciałaby połamać 3h ja potraktowałem ją poważnie. Po przeanalizowaniu jej treningu i wszystkich pozostałych informacji powiedziałem jej ,że jest to trudne ale realne do zrealizowania marzenie. Oznajmiłem na co musiałaby się przygotować aby powalczyć o ten cel po czym doszliśmy do porozumienia ,że próbujemy wspólnymi siłami to zrealizować!
W momencie rozpoczęcia współpracy Żaneta miała 44 lata i życiówkę wynoszącą 3.44'06". Czekało nas dużo pracy ponieważ kobiecie zdecydowanie trudniej jest notować tak duże progresy na tym poziomie w porównaniu do mężczyzn. Żaneta zdawała sobie z tego doskonale sprawę dlatego szukała pracy ze specjalistą. Wcześniej trenowała z książką ale miała poczucie ,że to nie pomoże jej w tym aby zrealizować swój cel. Zbliżał się kolejny maraton a ona czuła ,że forma nie zmierza we właściwą stronę. Czuła się przemęczona i nie wiedziała co powinna w tej sytuacji zrobić. Współpracę rozpoczęliśmy w marcu, niespełna dwa miesiące przed kolejnym maratonem w Warszawie. Ten czas wystarczył do tego aby poprawić trening na tyle aby z Warszawy wywieźć nową życiówkę – 3.25'44.
W kolejnych przygotowaniach skupiliśmy się na zwiększeniu bazy tlenowej znacznie zwiększając objętość treningu. Po przeanalizowaniu treningu Żanety uznałem ,że to jest właściwa droga. Zdawaliśmy sobie oczywiście sprawę z ryzyka przeciążeń dlatego oprócz biegania skupialiśmy się również mocno na treningu uzupełniającym aby zmniejszać ryzyko przeciążeń. Żaneta bardzo dobrze zareagowała na wzrost objętości dzięki czemu w Poznaniu nabiegała 3.16'58" znacznie poprawiając swoją życiówkę.
Po obudowaniu Żanety siłowo oraz zbudowaniu solidnych fundamentów tlenowych skupiliśmy się na pracy szybkościowej. Żaneta charakteryzowała się ogromną wytrzymałością i nie dysponowała zbyt dużym zapasem prędkości. Jako trener moim zadaniem jest wytyczanie drogi ,która umożliwi zrealizowanie celu. W tym celu podjąłem decyzję ,że będziemy biegać tylko jeden maraton rocznie a resztę czasu przeznaczymy na pracę szybkościową tym samym skupiliśmy się na słabszej stronie Żanety bez poprawy ,której połamanie 3h byłoby mało prawdopodobne. Dzięki wprowadzeniu krótkich odcinków z większą prędkością biegnąc ponownie w Poznaniu poprawiliśmy życiówkę na 3.10'40".
Rok później nie wystartowaliśmy w maratonie ze względu na Covid. Na szczęście Żaneta była bardzo mocno zmotywowana i nie odpuściła treningu. Cały kolejny rok przeznaczyliśmy dzięki temu na pracę nad szybkością i zapasem prędkości. Gdy Żaneta po dwóch latach ponownie stanęła na starcie maratonu pobiegła go w 3.03'09" znacznie bijąc swój rekord życiowy.
Choć ostatecznie nie udało nam się pokonać 3h to osobiście jestem bardzo dumny z tego czego Żaneta dokonała oraz ile włożyła prac yw realizację swojego celu. Jej zaangażowanie było przykładem pięknej pasji oraz poświęcenia. W najlepszym roku Żaneta trenowała już bardzo mocno, przebiegła ponad 4300 kilometrów realizując ciężkie jednostki treningowe. Była jednak do tego odpowiednio przygotowana przez te kilka lat wspólnego treningu.
Opinia od zawodnika
Arek to nie tylko doskonały sportowiec, to również w pełni opanowany i zaangażowany trener, a także bardzo życzliwy, serdeczny i otwarty w kontakcie człowiek. Moją sympatię zyskał już od pierwszych chwil znajomości. Treningi, które proponuje są bardo przemyślane i z jednej strony dostosowane do moich indywidualnych potrzeb, a z drugiej nieszablonowe, bardzo ciekawe, urozmaicone, czyli takie, na które się po prostu czeka. Jego komentarze do nich uczą, że popełniony błąd, to nie porażka, tylko informacja zwrotna, z której trzeba wyciągnąć wnioski. Zawsze dyspozycyjny, chętnie służy radą i pomocą. Można mu w pełni zaufać. Dysponuje ogromną wiedzą nie tylko jako sportowiec i trener. Stosując jego zalecenia, mimo dość krótkiej współpracy, poprawiłam swoje wyniki na wszystkich dystansach (10km, półmaraton, maraton), a także be bólu i kontuzji przygotowuję się do kolejnych startów. Dzięki Arkowi czuję ,że staję się silniejsza. Wierzę że trenując z nim mam szansę jeszcze nie tylko poprawić swoje życiówki, ale też ,że każdy kolejny start to będzie nowo naładowany akumulator z pełnią energii i endorfin. Arek to trener godny polecenia.










